
Nerwica może przybierać różne formy – u niektórych przez stany lękowe, u innych poprzez kompulsywne zachowania, a w niektórych przypadkach prowadzi do zaburzeń, takich jak trichotillomania. Nerwica tego typu charakteryzuje się niekontrolowanym przymusem wyrywania sobie włosów – głównie ze skóry głowy oraz brwi. Choć osoby cierpiące na trichotillomanię są świadome szkodliwości swojego zachowania, nie potrafią go powstrzymać. Co powoduje rozwój trichotillomanii, jakie są dostępne metody leczenia oraz jakie konsekwencje wiążą się z tym zaburzeniem?
Trichotillomania (TTM) to zaburzenie psychiczne z pogranicza dermatologii i psychiatrii, które początkowo zaliczano do zaburzeń kontroli impulsów. Obecnie, zgodnie z klasyfikacją ICD-11 traktuje się ją jako jedno z zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych i pokrewnych. Szacuje się, że problem dotyczy od 1 do 3% populacji na całym świecie – zwłaszcza kobiet i dziewczynek. Warto przy tym podkreślić, że choroba ta może prowadzić nie tylko do widocznych ubytków włosów i problemów dermatologicznych, ale również do poważnych trudności emocjonalnych i społecznych, w tym obniżenia samooceny, wstydu czy izolacji.
Trichotillomania jest zaburzeniem o złożonej etiologii, za którego rozwój odpowiadają m.in.:
Trichotillomania polega na kompulsywnym wyrywaniu własnych włosów z różnych obszarów ciała, głównie ze skóry głowy, brwi i rzęs, jednak zdarza się też, że włosy wyrywane są z brody czy okolic intymnych. Mimo że osoby dotknięte tym schorzeniem są świadome swojego zachowania, nie są w stanie go kontrolować. Towarzyszy mu narastające napięcie, które ustępuje na krótko po wyrwaniu włosa, dając chwilowe poczucie ulgi. Z czasem jednak potrzeba ta powraca, szczególnie w sytuacjach stresowych, co prowadzi do błędnego koła i stopniowego pogłębiania problemu.
U pacjentów zmagających się z trichotillomanią obserwuje się m.in.:
Pierwszym krokiem w radzeniu sobie z problemem kompulsywnego wyrywania włosów jest odpowiednia diagnostyka, która obejmuje szczegółowy wywiad medyczny, badanie dermatologiczne (aby wykluczyć inne przyczyny wypadania włosów, jak np. łysienie plackowate, infekcje skórne), trichoskopia oraz ocena psychologiczna.
Następnym krokiem jest podjęcie leczenia, które wymaga holistycznego podejścia uwzględniającego zarówno aspekt psychiczny, jak i fizyczny problemu. Podstawą terapii jest psychoterapia – najczęściej w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT), z uwzględnieniem techniki HRT (ang. habit reversal training), która polega na identyfikowaniu impulsów prowadzących do wyrywania włosów i zastępowaniu ich innymi, nieszkodliwymi zachowaniami.
W niektórych przypadkach konieczne bywa również włączenie farmakoterapii – szczególnie gdy trichotillomania współwystępuje z depresją lub zaburzeniami lękowymi. Stosowane są wówczas leki przeciwdepresyjne, m.in. inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI). W celu stymulacji wzrostu nowych włosów warto włączyć zabiegi z zakresu medycyny estetycznej, takie jak:
Tego typu metody poprawiają ukrwienie skóry głowy, wzmacniają cebulki włosów i wspierają regenerację naskórka, co może przyspieszyć porost utraconego owłosienia. Ważne jest jednak, aby wszelkie zabiegi traktować jako uzupełnienie terapii psychologicznej, a nie jej zamiennik.